Dziś mamy 19 maja 2012,  sobota
Text Size
   

Rafał (DJ Ogoor) o SELECTED EVENTS i foto relacja przygotowana przez Justisze i Jareckiego

Już można oglądać fotki z wyjazdu poznańskich fanów Recoil i DM do Łodzi w naszej galerii ,
Wypowiedz Rafała DJ znanego z IQ CLUB DM PARTY do przeczytania tu:

Już od rana nie mogłem usiedzieć w pracy, nosiło mnie z miejsca na miejsce.
Tak, tak 20 kwietnia – Recoil Selected Events 2010, Klub Wytwórnia w Łodzi, to miejsce, to taki dzień, na który człowiek czeka całe swoje depechowanie, bo na DEVOTIONAL jeszcze nie miał kasy :( , żeby spotkać się z Alanem Wilderem.
Planowany wyjazd o godzinie 15.15, więc trzeba było się zwolnić o 13.00. Byłem spokojnie przed czasem, a ekipa zaczęła się powoli zbierać na dworcu letnim w Poznaniu. Kontrolne sprawdzenie, czyli telefon do Prezesa, czy wszystko ok z autokarem i czekamy. Przyjechał autokar,  wszyscy się zapakowali , wybiła godzina... jedziemy. He he, wystarczyło, że kierowca  ruszył  i ... pssz, pssz, pssz i tak w ten oto sposób zaczęło się robić wesoło. W monitorkach leciał koncert DM, a my ani się nie obejrzeliśmy a tu  Konin.
Czas na przerwę i szybko na następny przystanek, bo kończyły się zapasy. W głośnikach brzmiały dźwięki RECOIL z dzień wcześniej wydanej składanki SELECTED.
Na miejsce dotarliśmy w sam raz :)  . Wytwórnia już się rozgrzewała.
Oj, kogo tam nie było, niech żałuje. Support – Architect - moim zdaniem całkiem dobrze się dopasował. Wspaniale nas basy bujały i w ogóle trzeba dodać, że nagłośnienie wypasione.
Pojedynczo w przerwach słyszałem okrzyki: Alan!  Alan!
Na scenie pojawił się Paul Kendall, choć wcześniej wydawało się, że to jakiś techniczny.
Po chwili wyszedł sam Alan Wilder, wtedy publika oszalała. Wspaniale zmixowany materiał           z najlepszych arcydzieł Recoila, w którym Mistrz nie zapomniał o Depeches, było to magiczne Stange Hours z kawałkiem. Chyba nie tylko mnie, ta muzyka mocno „wryła”. Szkoda, że się tego nie da odtworzyć, ale na szczęście można się wspierać remixami z drugiego krążka wspomnianego wcześniej SELECTED.
Rankiem ok 3.30 byliśmy już w Poznaniu i pytanie: iść do pracy, czy urlop na żądanie...?
W tym miejscu bardzo dziękuję Filipowi za wspaniałą organizację i również wszystkim tym, którzy jechali z nami, bo to ważne, żeby się w takim dużym gronie dobrze czuć i bawić.
Cóż,  nie udało się zdobyć autografu, choć było tak blisko..., no ale nie ma to tamto,  może jeszcze kiedyś...

28320135

 

 

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Zapisz się na nasz newsletter

I bądź zawsze na bieżąco, wygrywaj cenne nagrody: płyty, bilety na imprezy. Naprawdę warto :)


JoomlaWatch Stats 1.2.9 by Matej Koval